Problemy z jakością lakieru, rosnące koszty poprawek i niejasne „anomalia” w pracy kabiny rzadko są dziełem przypadku. W zdecydowanej większości przypadków ich źródłem jest nieprawidłowy przepływ powietrza, który na pierwszy rzut oka bywa zupełnie niewidoczny. W tym poradniku krok po kroku pokazujemy, jak sprawdzić, czy Twoja lakiernia naprawdę działa tak, jak powinna, gdzie najczęściej pojawiają się błędy oraz jak je wyeliminować, zanim przełożą się na realne straty. Jeśli chcesz mieć kontrolę nad jakością, bezpieczeństwem i kosztami, ten artykuł jest dla Ciebie.
Na pierwszy rzut oka wszystko może wyglądać poprawnie – wentylatory pracują, filtry są na miejscu, lakier schnie, a praca idzie swoim rytmem. Problem zaczyna się wtedy, gdy zajrzysz głębiej w liczby, a nie tylko w to, co „wydaje się w porządku”. Norma PN-EN 13355 nie pozostawia tu pola do interpretacji – jasno określa, jaka prędkość opadu powietrza musi występować w każdym punkcie strefy roboczej, jaka powinna być średnia wartość z siatki pomiarowej oraz ile razy na godzinę powietrze w lakierni musi zostać wymienione. Jeśli którykolwiek z tych parametrów nie jest spełniony, system formalnie nie działa prawidłowo – nawet jeśli nie generuje jeszcze widocznych problemów.
W praktyce wiele lakierni funkcjonuje „na granicy normy”, często nieświadomie. Najczęstszy błąd polega na tym, że ocena instalacji opiera się na projekcie lub danych katalogowych, a nie na realnych pomiarach w działającej kabinie. Tymczasem każde zabrudzenie filtrów, każda nieszczelność kanałów, każda zmiana w geometrii wnętrza wpływa na rzeczywisty przepływ powietrza. To szczególnie istotne w obiektach, gdzie pracują ściany lakiernicze, a układ nawiewów i wywiewów musi współgrać z ruchem operatora i lakierowanego detalu.
Warto też pamiętać, że norma dopuszcza obniżenie parametrów tylko w ściśle określonych przypadkach, opartych na analizie zagrożenia wybuchem, a nie na „oszczędnościowym” podejściu. Jeżeli ktoś decyduje się na redukcję prędkości przepływu bez rzetelnych obliczeń, bierze na siebie odpowiedzialność nie tylko za jakość powłoki, ale też za bezpieczeństwo ludzi i instalacji. Sprawdzenie zgodności z PN-EN 13355 to nie formalność – to realna odpowiedź na pytanie, czy Twoja lakiernia pracuje stabilnie, czy tylko jeszcze nie zdążyła pokazać problemów.
Defekty lakiernicze rzadko pojawiają się bez powodu. Jeśli wciąż wracają w tych samych miejscach albo mają podobny charakter, niemal zawsze stoją za nimi problemy z przepływem powietrza. Najbardziej zdradliwe są sytuacje, w których instalacja działa nierównomiernie – w jednym miejscu powietrze porusza się zgodnie z założeniami, a metr dalej praktycznie stoi. To właśnie wtedy tworzą się martwe strefy, czyli obszary, w których mgła lakiernicza zamiast być odprowadzana, zaczyna osiadać i krążyć.
Takie zjawiska są szczególnie częste przy ścianach bocznych, w narożnikach oraz wokół większych elementów. Powietrze nie „opływa” detalu równomiernie, a to prowadzi do problemów, które na powierzchni widać dopiero po czasie – zmatowienia, chmurki pigmentu, osiadanie powłoki czy uwięzione cząstki brudu. Co ważne, nie są to wady losowe. Każda z nich ma konkretną przyczynę związaną z niewłaściwą cyrkulacją, ciśnieniem lub czystością powietrza.
Często pomijanym aspektem jest też suszenie. Nawet jeśli etap lakierowania przebiega poprawnie, zbyt szybkie lub nierównomierne odprowadzanie wilgoci i oparów potrafi zniszczyć efekt końcowy. Pęcherzyki, plamy wodne czy mikropęknięcia to sygnał, że przepływ nie jest dostosowany do procesu, a nie do „maksymalnej wydajności”. Właśnie dlatego tak istotne jest, aby instalacja była dopasowana do realnych warunków pracy i wyposażenia lakierni, a nie tylko do tabelki w projekcie.
Wybór wentylatora to moment, w którym wiele inwestycji zaczyna się wykolejać. Na papierze wszystko się zgadza, a w praktyce brakuje przepływu, bo urządzenie nie jest w stanie pokonać rzeczywistych oporów instalacji. Kluczowe jest tu zrozumienie, że wydajność w m³/h bez kontekstu sprężu dyspozycyjnego niewiele znaczy. To właśnie spręż decyduje o tym, czy powietrze faktycznie dotrze tam, gdzie powinno – przez filtry, kanały, kolanka i całą resztę systemu.
Bardzo częstym błędem jest stosowanie wentylatorów osiowych, które dobrze wyglądają w katalogu, ale w warunkach lakierni po prostu się nie sprawdzają. Profesjonalne instalacje wymagają stabilnej pracy przy wysokich oporach, a to oznacza konieczność doboru odpowiedniej charakterystyki, a nie tylko „mocniejszego silnika”. Równie problematyczne bywa przewymiarowanie – wentylator pracujący poza optymalnym punktem generuje hałas, większe zużycie energii i szybsze zużycie elementów, a efekt wcale nie jest lepszy.
Warto spojrzeć na wentylator jako na część całości, a nie osobny element. Filtry, kanały, szczelność połączeń, a nawet zastosowane odciągi mobilne wpływają na to, jak system zachowuje się w realnej pracy. Źle dobrany wentylator to nie tylko problem techniczny – to koszty poprawek, przestoje i frustracja, których można uniknąć na etapie planowania. Dobrze zaprojektowany układ pracuje stabilnie, przewidywalnie i daje Ci kontrolę nad procesem, zamiast ciągłego gaszenia pożarów.
Jeśli chcesz wiedzieć, jak naprawdę działa Twoja lakiernia, musisz wyjść poza domysły i obserwacje „na oko”. Najpewniejszą metodą pozostają pomiary termoanemometrem, wykonywane zgodnie z siatką pomiarową określoną w normie. To rozwiązanie daje twarde dane liczbowe, które jasno pokazują, gdzie przepływ jest prawidłowy, a gdzie spada poniżej wymaganych wartości. Takie usługi serwisowe choć czasochłonne, pozwalają precyzyjnie ocenić skuteczność całego systemu.
Dla szybkiej diagnozy świetnie sprawdza się test dymu. Jest prosty, tani i natychmiast ujawnia problemy z kierunkiem ruchu powietrza. Jeśli dym zawisa, cofa się lub krąży w jednym miejscu, masz jasny sygnał, że występują martwe strefy. Uzupełnieniem może być kamera termowizyjna, która pokazuje różnice temperatur związane z prędkością przepływu. To szczególnie pomocne w większych obiektach, gdzie klasyczne pomiary byłyby bardzo czasochłonne.
Najbardziej zaawansowanym narzędziem pozostaje modelowanie CFD, które pozwala zobaczyć przepływ w trójwymiarze jeszcze przed wprowadzeniem zmian. Dzięki temu możesz przewidzieć skutki modyfikacji, zoptymalizować rozmieszczenie nawiewów i wywiewów oraz ograniczyć zużycie energii. W połączeniu z regularnym monitoringiem filtrów i okresowymi audytami daje to realną kontrolę nad procesem. Dobrze zaplanowana diagnostyka to nie koszt – to inwestycja w stabilną jakość, bezpieczeństwo i sensowne wykorzystanie wyposażenia lakierni.